Dlaczego miałbym użyć prądy selektywne

STRONA GŁÓWNA

Poniżej znajdziecie kilka różnych wypowiedzi i opini wydanych przez osoby prywatne oraz przedstawicieli medycyny.


----------------------------------------------------

Zupełnie inaczej do leczenia podszedł znany odkrywca tłustej diety, dr Jan Kwaśniewski. Już w latach 60., opierając się na "Kwantowej teorii życia" księdza prof. Włodzimierza Sedlaka, zamiast pigułek czy zastrzyków zastosował delikatny prąd elektryczny o natężeniu do 6,2 mA. Pobudza on słabszą część układu wegetatywnego. Leczenie tą metodą doktor nazwał prądami selektywnymi, gdyż w odróżnieniu od leków farmakologicznych, prądy można podawać nie na cały organizm, lecz w wybrane miejsca - wyłącznie na chore narządy.

Po serii takich zabiegów (ok. 10) ich efekty utrzymują się od kilku miesięcy do 30 lat. Nawet wtedy, gdy pacjent nie stosuje diety optymalnej.

Prądów selektywnych nie można przedawkować. Gdyby do tego doszło, stosuje się zabieg o prądzie przeciwnym. Nie ma skutków ubocznych, a rezultat leczniczy jest widoczny u każdego chorego.

Jest jeszcze jedna istotna różnica pomiędzy farmakologią a prądami selektywnymi - skuteczność. Np. wpływ środków farmakologicznych na naczynia tętnicze może zwiększyć przepływ krwi maksimum o 100 proc., a pobudzenie nerwów prądami selektywnymi tej samej tkanki następuje aż o 500 proc.

Zasady leczenia prądami selektywnymi znane są od 30 lat. W samej tylko Polsce pracuje ok. 1000 takich urządzeń. Dlaczego zatem metoda ta nie jest tak powszechna, jak leki farmakologiczne?

- Odpowiedź jest prosta. Nie było dotąd zainteresowania tą metodą ze strony lekarzy. Od ponad 30 lat starałem się nauczyć lekarzy stosowania prądów selektywnych. Pukałem do wielu drzwi, ale niestety przestałem. Nikomu nie chciało się uczyć innych metod leczenia niż stosowane obecnie. Zabiegi prądami stosowali jako coś marginalnego, co nie może przynieść znaczącej poprawy stanu zdrowia. Na studiach medycznych nie uczono fizjoterapii, pozostawiając ją rozmaitym policealnym szkołom medycznym, a tych lekarze raczej nie kończyli. Wydane przez Ministerstwo Zdrowia zalecenie, by aparat do prądów selektywnych był standardowym wyposażeniem zakładów i gabinetów fizykoterapii - przez wiele lat było nierealne. Nie pomogła opinia wyleczonych z różnych chorób pacjentów - twierdzi Jan Kwaśniewski.

Dzisiaj nie jest to już metoda marginalna. Liczne kliniki, działające pod nazwą "Arkadia", zakładane w Polsce i za granicą (Francja, Niemcy, Austria, Czechy, Słowacja, USA, Kanada i wiele innych) pozwoliły rozpropagować prądy selektywne.

Arkadiusz Wożniak

 

Kochany, wspaniały doktorze Kwaśniewski!

Mam 44 lata. Od lat choruję na astmę atopową. Od 1985 r. musiałam brać codziennie berodnal, horacort, euphilinę i elatrinę. Każde przeziębienie kończyło się silnymi atakami duszności i antybiotykami. Kilka razy trafiłam do szpitala. W lutym 2000 r. przebywałam w Arkadii w Jastrzębiej Górze, gdzie stosuje się dla chorych żywienie optymalne i prądy selektywne. I stał się cud.

Już po kilku zabiegach prądami selektywnymi przespałam całą noc nie biorąc leków. Mogłam iść szybkim krokiem i nie dusiłam się, mogłam tańczyć przez godzinę. Czy nie jest wspaniałym spać całą noc (a nie spędzać ją w fotelu dusząc się) i iść do pracy wypoczętą. Lekarze nie dali mi nigdy nadziei, że kiedykolwiek mnie wyleczą. Leki miałam brać do końca życia, a ja od miesiąca nie biorę kompletnie NIC. Od kilku lat chorowałam na nadciśnienie. Dochodziło ono do 205/145. Brałam różne leki. Po tygodniu żywienia optymalnego odstawiłam leki, obecnie ciśnienie jest idealne: 125/85.

Czuję się wspaniale. Ważyłam 85 kg przy wzroście 156 cm. Po miesiącu ważę 6 kg mniej. Chudnę około 1,5 kg tygodniowo. Nie muszę ćwiczyć ani biegać, nie czuję nigdy głodu, a ciągle chudnę.

Stosowałam wszystkie diety świata, głodziłam się, brałam leki i specyfiki, które miały mi pomóc schudnąć. Byłam ciągle głodna, rozdrażniona i wściekła na siebie, że innym udaje się schudnąć, a ja nie mam tak silnej woli, żeby nie jeść. Teraz czuję, jakbym się urodziła po raz drugi. Jestem pełna energii, mam ochotę gdzieś wyjść, pracować, a nie zamykać się w czterech ścianach ze swoimi chorobami i tuszą. Nie wiem, czy słowo dziękuję w tej sytuacji wystarczy, ale dziękuję stokrotnie. Ogarnia mnie tylko wściekłość na myśl, że wokół mnie jest tyle chorych i cierpiących ludzi, że faszerowani są lekami, każe im się jeść najgorsze produkty i nie daje im się szansy na wyleczenie. Leczyłam się wiele lat w Przychodni Specjalistycznej w Nowym Dworze Mazowieckim, w Przychodni Wojskowej przy ul. Koszykowej w Warszawie i w szpitalu przy Saszerów w Warszawie.

Panie Doktorze, dlaczego musiałam cierpieć 25 lat na astmę,
która została wyleczona w ciągu kilku dni prądami selektywnymi i żywieniem optymalnym? Dlaczego przez tak długie lata musiałam znosić nadwagę, stosując różne dziwne sposoby odchudzania, które w rezultacie nie przynoszą żadnych efektów? Dlaczego ludzie z nadwagą nie są informowani o tak skutecznym i bezpiecznym sposobie odchudzania?

Tamara Dzikowska
Nowy Dwór Mazowiecki



 

Oto dwie wypowiedzi na temat marskości wątroby, oraz choroby reumatycznej
przedstawiciela medycyny konwencjonalnej oraz lekarza optymalnego
----------------------------------------------------

-Cytuję:
MARSKOŚĆ WĄTROBY
W przebiegu marskości wątroby występuje nieodwracalne zniszczenie struktury
zrazików tego narządu z przebudową guzkową oraz upośledzenie przepływu krwi
przez wątrobę z następowym nadciśnieniem w układzie żyły wrotnej. Marskość
należy do częstszych przyczyn zgonów zwłaszcza wśród przewlekłych
alkoholików. Marskość wątroby występuje dwukrotnie częściej u mężczyzn.
Do głównych przyczyn powstawania marskości zaliczamy alkoholizm wspomniany
wyżej, wirusowe zapalenie wątroby, rzadziej zaburzenia immunologiczne i
metaboliczne, przewlekłe zaburzenia odpływu żółci z wątroby.
Marskość można podzielić na drobnoguzkową występującą u alkoholików i osób
niedożywionych, wieloguzkową będącą następstwem przebytego zapalenia
wirusowego wątroby lub zatruć oraz mieszaną , związaną z nakładaniem się
zmian zapalnych i zanikowych. Marskość wątroby zwykle jest procesem
przewlekłym przebiegającym latami, niekiedy może występować ostra jej postać
prowadzącą w kilka miesięcy do niewydolności wątroby.
Objawy marskości to ogólne wyniszczenie, brak łaknienia, osłabienie, zanik
popędu płciowego, powiększenie wątroby i śledziony, niedobór wit.B, na
skórze występują pajaczki naczyniowe, powierzchnie dłoni są różowe, dołącza
się u mężczyzn ginekomastia i zanik owłosienia. W przypadku zaawansowanych
występuje wodobrzusze, krwawienia z żylaków przełyku. Najczęstszymi
powikłaniami są krwotoki z żylaków przełyku, wodobrzusze, encefalopatia ze
śpiączką. Znamiennie częstsze jest również występowanie pierwotnego raka
wątroby w marskości.
Z istotnych do rozpoznania badań laboratoryjnych należy wymienić oznaczenie
aktywności transaminaz, białka i frakcji białkowych, czynników krzepnięcia,
bilirubiny. USG pozwala na ocenę przepływu w żyle wrotnej, śledzionowej i
żyłach wątrobowych. Często rozstrzygające znaczenie ma biopsja wątroby.
Leczenie polega na zakazie picia alkoholu, odstawieniu leków uszkadzających
wątrobę, diecie wysokokalorycznej z ograniczeniem białka w encefalopatii.
Zaleca się również oszczędzający tryb życia. W krwotoku i śpiączce żywienie
dożylne. Z leków stosuje się Essentiale forte, Sylimarol.
Krwawiące żylaki przełyku sklerotyzuje się endoskopowo.
Coraz powszechniej skrajne przypadki marskości niepodatne na leczenie
skłaniają chirurgów do przeszczepu wątroby, którego wyniki są coraz lepsze
chociaż chory do końca życia musi przyjmować leki zapobiegające odrzuceniu
przeszczepu.
Dr n. med. Aleksander Grigorjew
Ordynator w Szpitalu im. Marii Skłodowskiej-Curie
w Lidzbarku Warmińskim
----------------------------------------------------
--------------------
MARSKOŚĆ WĄTROBY
Wątroba należy do najlepiej regenerujących się narządów ludzkiego organizmu.
Wystarczy, aby zachowana została minimalna ilość miąższu tego organu, aby
mógł się on całkowicie odbudować, jednak człowiek nie jest w stanie
funkcjonować bez jego prawidłowej pracy.
Na początku lat 90-tych przeprowadzono w USA badania, które potwierdziły
niesamowite zdolności wątroby. Po usunięciu wątroby zmarłemu na marskość,
była ona hodowana " in vitro" i po pewnym czasie zauważono odbudowę
prawidłowej budowy zrazikowej. W ludzkim organizmie wydaje się to
niemożliwe, ponieważ krańcowa niewydolność wątroby powoduje śmierć.
Przyczyny marskości tak naprawdę nie są znane. Najczęściej podawane
wirusowe zapalenie wątroby jest jedynie czynnikiem predysponującym, a
faktyczna przyczyna to niska odporność umożliwiająca rozwój i namnażanie
wirusa. Nie powoduje marskości również sam alkohol jak się powszechnie
uważa. Oczywiście alkohol przyspiesza procesy niszczenia zrazików, jednak
głównym czynnikiem jest niedożywienie osób uzależnionych, które nie zjadają
dostatecznej ilości wysokowartościowego białka.
Stosowane obecnie metody leczenia tej choroby są rzeczywiście coraz lepsze,
jednak żywienie chorych skutecznie niweluje działanie leków. Zalecana tzw. "
dieta wątrobowa" opiera się na kleikach ryżowych i chudym mięsie, w celu
odciążenia wątroby. Skutek jest taki, że choroba uznawana jest za
nieuleczalną, a przeżywalność wynosi do 5 lat.
Wątroba jest narządem stworzonym do trawienia tłuszczów i jeżeli się go nie
dostarczy w pożywieniu, to dochodzi do zastoju żółci w przewodach
wątrobowych, z czym mamy do czynienia przy standardowym leczeniu marskości.
Dodatkowo dieta zalecana chorym nie zawiera białka potrzebnego do odbudowy
narządu. Żywienie wysokowęglowodanowe w takich sytuacjach jest czynnikiem,
który ostatecznie przesądza o losie chorych. Cukry z przewodu pokarmowego są
wchłaniane do zlewiska żyły wrotnej, dostają się bezpośrednio do wątroby i
tu są przetwarzane na lipidy, co absorbuje znaczną część możliwości
metabolicznych wątroby. Również aminokwasy ze strawionych białek przedostają
się do krążenia wrotnego i muszą być przetworzone przez ten narząd. Brak
tłuszczów w diecie prowadzi do wzrostu ciśnienia w przewodach żółciowych, w
efekcie czego wątroba zwiększa swoją objętość i pojawiają się bóle
spowodowane uciskiem na otaczającą ją torebkę.
Kumulacja powyższych procesów jest przyczyną utrudnionego przepływu krwi
przez wątrobę, co skutkuje przeciążeniem serca, jego przerostem i
wystąpieniem obrzęków. Niewydolność serca pogarsza funkcje wątroby i
dochodzi do wytworzenia błędnego koła prowadzącego do zniszczenia narządu.
Obrót owego koła może być przerwany przez żywienie optymalne, ponieważ
opiera się ono na tłuszczach zwierzęcych, które są doskonałym źródłem
energii i po wchłonięciu omijają krążenie wątrobowe dostając się do tkanek
za pośrednictwem chłonki a później krwi.
Zbawienny wpływ tłuszczów nasyconych potwierdzony został już badaniami
klinicznym, jednak presja środowisk medycznych spowodowała porzucenie
dalszych badań.
Stosując żywienie optymalne już wielokrotnie spotykałem się z przypadkami
wyleczenia marskości wątroby, co jest logiczne zwarzywszy na jej fizjologię.
W przypadku tej choroby rozpoczynając żywienie optymalne należy skontaktować
się najpierw z lekarzem, który uczuli na konieczność zachowania prawidłowych
proporcji między białkiem, tłuszczem i węglowodanami.
U pacjentów spotyka się zazwyczaj i inne choroby współistniejące
(cukrzyca, nadciśnienie itp.), w leczeniu których często stosuje się leki
toksyczne dla wątroby, czasem trzeba je szybko odstawić.
Przy prawidłowo stosowanej diecie, z ograniczeniem białka do 0.5 - 0.8g/kg
m.c., objawy choroby cofają się stosunkowo szybko. Oznaki poprawy widać już
po kilkunastu dniach, jednak cały czas ważna jest kontrola parametrów
biochemicznych i klinicznych, ze względu na możliwość powikłań spowodowanych
np. kamicą żółciową lub chorobą pasożytniczą. W przeważającej części
przypadków stan chorych ( nawet ciężko) jest znacznie lepszy już po 2 - 3
miesiącach. Pełne wyleczenie następuje w czasie krótszym niż rok. Pacjenci,
którzy przeszli marskość wątroby nigdy nie wracają już do poprzedniego
modelu żywienia pamiętając o swoich cierpieniach. Niestety większość chorych
w Polsce nadal skazana jest na choroby bez nadziei wyleczenia.
Lek. med. Przemysław Pala
----------------------------------------------------
-----
CHOROBA REUMATYCZNA
Układ ruchu jest szczególnie narażony na miejscowe i ogólne stany zapalne i
urazy. Choroby reumatyczne pozostają najczęstszą przyczyną bólu i
upośledzenia czynności narządu ruchu. Stany zapalne powstające na skutek
patologicznej aktywacji układu immunologicznego są przyczyną wielu
układowych chorób tkanki łącznej. Infekcje zaś powodują powstawanie między
innymi gorączki reumatycznej i odczynowego zapalenia stawów. Przebiegające
w tkankach narządu ruchu procesy niszczenia i odnowy mają najważniejsze
znaczenie dla powstawania i rozwoju ostecartozy, zmian okołostawowych
i pourazowych.
Ze względu na skomplikowane infekcje czynników środowiskowych, genetycznych
i stresu nadal nie ma wyjaśnienia przyczyny powstania chorób reumatycznych.
Rozpoznanie w reumatologii opiera się głównie na wywiadach, badaniu
fizycznym z wykorzystaniem zdjęć rentgenowskich, tomografii komputerowej,
rezonansu magnetycznego i badań laboratoryjnych. Klasyfikacja chorób
reumatycznych jest bardzo rozbudowana, obejmuje liczne jednostki chorobowe
takie jak uogólnione choroby tkanki łącznej, zapalenie pochewek ściągniętych
i klatek maziowych, zaburzenia neuropatyczne, zmiany okołostawowe i inne.
Leczenie rzadko ma charakter przyczynowy, np. przy użyciu antybiotyków leczy
się przyczynowo gorączkę reumatyczną wywołaną infekcją. W zdecydowanej
większości chorób nie ma uniwersalnego leku przynoszącego poprawę w
chorobach reumatycznych. Leczeniem najczęściej zajmują się całe zespoły
specjalistów, reumatolodzy, fizykoterapeuci, ortopedzi, specjaliści w
dziedzinie zwalczania bólu, rehabilitanci. Skuteczność takich leków jak
przeciwzapalne, pochodzenia sterydowego, preparaty złota, cała gama środków
przeciwzapalnych nowej generacji i innych specyfików, którymi zasypywany
jest rynek apteczny jest ograniczona, działania uboczne nie zawsze natomiast
dobrze poznane. Niekiedy trzeba uciekać się do metod operacyjnych z
wszczepieniem sztucznych stawów włącznie. Ogólnie można stwierdzić,
że leczenie przynosi poprawę najczęściej krótkotrwałą i trzeba je stosować
stale.

dr n. med. Aleksander Grigorjew
----------------------------------------------------
------------------------

Od dawna wiadomo już, że w chorobach reumatycznych dochodzi do zwiększonej
produkcji przeciwciał skierowanych przeciwko tkance łącznej, z której
zbudowane są chrząstki stawowe. Odkrycie tego faktu zmieniło podejście
lekarzy do tej grupy chorób, ponieważ uznano, że odnaleziono czynnik
wywołujący je. Przeciwciała to naturalne białka, które wykorzystywane są do
niszczenia ciał obcych wewnątrz organizmu. Dzięki zdolnościom do wytwarzania
tych białek człowiek posiada możliwość samoobrony przeciw bakteriom i
wirusom. W czasie zakażeń miano przeciwciał wzrasta wyraźnie, a mimo to nikt
nie uważa ich za przyczynę takich chorób jak angina czy grypa wprost
przeciwnie ogólnie wiadomo, że to drobnoustroje są za nie odpowiedzialne.
Te same przeciwciała powodują w chorobach reumatycznych uszkodzenie stawów,
ale podobnie jak w zakażeniach to nie one są przyczyną wystąpień tej
patologii. Logicznym wydaje się fakt, że skoro organizm niszczy własne
tkanki, to muszą one mieć nieprawidłową strukturę i są błędnie rozpoznawane
przez układ odpornościowy. Postępujący proces niszczenia powoduje z drugiej
strony patologiczny przerost chrząstek stawowych, co z kolei nasila reakcję
immunologiczną i powstaje tzw. "błędne koło". Ponieważ budowa chrząstek jest
nieprawidłowa to nie spełniają one właściwie swej roli w stawie. Parametry
fizykalne tkanek (tzn. elastyczność, twardość) są inne niż w narządach
zdrowych, co jest przyczyną ich dysfunkcji. Substancją, z której zbudowane
są kości, chrząstki i więzadła jest kolagen białko o skomplikowanej
strukturze, którego produkcja wymaga uruchamiania wielu procesów
biochemicznych. Potrzebne są odpowiednie substraty. Brak pełnego
zaopatrzenia w substancje wyjściowe powoduje, że produkt końcowy (chrząstka)
jest niepełnowartościowy i błędnie rozpoznawany przez układ immunologiczny.
Oczywiście opisane powyżej procesy są znacznie bardziej skomplikowane,
a wszystkie ich etapy niemożliwe do opisania, wiadomo jednak, że bez
znajomości przyczyny wyjściowej tych chorób współczesna medycyna
nie potrafi ich leczyć i końcowym etapem większości kuracji jest ciężkie
upośledzenie funkcji narządu ruchu.
Żywienie optymalne jest jedyną przyczynową metodą leczenia chorób
z autoagresji, w tym również reumatycznych, ponieważ powoduje usunięcie
czynnika wyjściowego. Odpowiednie zaopatrzenie organizmu umożliwia szybką
przebudowę tkanek i radykalne zmniejszenie dolegliwości. Mimo, że postęp
zdrowienia jest powolny i może trwać miesiącami, to objawy ustępują w
sposób niewiarygodnie szybki. Subiektywne odczucia pacjentów są dla mnie
najważniejszym wskaźnikiem procesu terapeutycznego.
Podstawowym wskaźnikiem laboratoryjnym ustępowania choroby jest OB.,
który szybko obniża się w pierwszych tygodniach żywienia optymalnego.
OB określa aktywność stanu zapalnego i w chorobach reumatycznych wynosi
zwykle 40-80. Ponieważ przebudowa w stawach rozpoczyna się od zewnętrznych
warstw chrząstek, to stan zapalny zmniejsza się szybciej niż ich morfologia,
co jest spowodowane bezpośrednim kontaktem błony maziowej z przeciwciałami.
W połączeniu z żywieniem optymalnym w Jastrzębiej Górze stosujemy oczywiście
prądy selektywne, co radykalnie przyspiesza powrót do zdrowia. Zmniejszenie
lub ustąpienie dolegliwości bólowych notuje się zwykle już w pierwszym
tygodniu leczenia, utrzymuje się ono trwale i praktycznie nie spotyka się
zaostrzenia choroby u osób prawidłowo stosujących żywienie optymalne.
Poprawę udaje się osiągnąć u każdego pacjenta, tak, że zazwyczaj cofają się
nawet deformacje stawowe znacznego stopnia, można to łatwo zauważyć na
stawach międzypaliczkowych rąk. Niestety nie zawsze możliwe jest wyleczenie
zmian bardzo zaawansowanych, gdzie dochodzi do zaniku błony maziowej
w stawie, co jest stanem trudnym do oceny i postawienia rokowań w przypadku,
gdy na radiogramie widoczne są cechy zrostu kostnego w stawie, pomocne może
być już tylko leczenie operacyjne, jednak takich zmian nie spotyka się
często.
W leczeniu chorób reumatycznych poza żywieniem optymalnym można również
stosować inne formy fizykoterapii (kąpiele, krioterapia, elektroterapia
i inne), ale nie przynoszą one nawet w przybliżeniu tak dobrych efektów,
jak prądy selektywne. Stanowczo przeciwwskazany jest wysiłek fizyczny
powodujący wystąpienie dolegliwości bólowych w stawach, gdyż powoduje on
mechaniczne uszkodzenie elementów łącznotkankowych stawu.
lek. med. Przemysław Pala
--------------------------------------Koniec cytatu.

Wszystkie powyższe cytaty albo/i opinie zaczerpnięte zostały z wyrywkowo znalezionych artykułów na internecie.  Wszystkie wypowiedzi i opinie tam zawarte użyte zostały tutaj tylko w celu użycia innych i niezależnych opini w celu jaśniejszego przedstawienia powyższego tematu.




   STRONA GŁÓWNA